Techniczne zakupy
Dziś zostałam zmuszona do odwdzięczenia się Grześkowi za wszystkie wypady na zakupy, na które zgodził się ze mną pójść. Za prawdę straszna to była kara. Pomimo wielkiej sympatii jaką darzę Grześka i naszej długoletniej przyjaźni, po trzech godzinach spędzonych w sklepie z narzędziami, powoli zaczynałam go nienawidzić. Nie wiem czemu wybrał mnie, jako...